'Kraina Cudów' - jeszcze ciepła recenzja premiery kinowej!

To nie była specjalnie wyczekiwana i śledzona przez nas w mediach bajka. Po prostu pewnej soboty postanowiliśmy wybrać się do kina, a grali akurat tę animację. I tak oto zupełnie spontanicznie przenieśliśmy się na godzinę i dwadzieścia pięć minut do ... "Krainy Cudów" w reżyserii Dylana Browna. Animacja miała premierę polska 10 maja, zatem zapraszam na świeżutką recenzję okiem mamy 11-latki i 7-latka. Czy warto udać się w tę podróż?


       Zdjęcie: filmweb.pl


Kilka słów o fabule ...

Mama małej June co wieczór opowiada jej bajkę o niezwykłym wesołym miasteczku. Właściwie opowiadają ją razem, bo June wymyśla bohaterów i szalone atrakcje. Dziewczynka pragnie, by ten lunapark z jej wyobraźni istniał naprawdę. Zaczynają więc z mamą tworzyć go z tego, co mają pod ręką i cały dom przemienia się w kolorowy świat wprost z wyobraźni June. Niestety pewnego dnia dziewczynka dowiaduje się, że jej mama jest chora i cały jej piękny, dziecięcy świat w tym momencie przestaje istnieć ...


Jednak, jak się domyślacie, ta historia się tak nie skończy! Zupełnym przypadkiem June znajdzie tajemnicze miejsce w środku lasu ... Wiecie, co to będzie? Oczywiście właśnie TEN LUNAPARK z małpką Orzeszkiem i całą resztą przesympatycznej zwierzęcej ekipy. Co się tam będzie działo i jak się zakończy cała opowieść wam nie zdradzę, ale szalonej akcji i przygód nie zabraknie!

Szybko, szybciej i ... bez większych zaskoczeń

Zaskoczyło mnie tempo tej animacji i to chyba niekoniecznie pozytywnie. Autorzy bardzo szybko zdradzają, o co chodzi w tej bajce i równie szybko prowadzą nas do końca historii. Godzina i 20 minut seansu minęło błyskawicznie. Akcja, choć przyjemna dla oka i ucha, toczyła się zbyt szybko i pozostawiła niedosyt. Uważam, że można było troszeczkę bardziej rozwinąć fabułę "Krainy Cudów" i dać widzowi nieco więcej do myślenia. Potencjał tej pięknej animacji nie został według mnie do końca wykorzystany.


Przesłanie jest i jest słuszne

Historia June uczy młodego widza (jak i jego rodzica) kilku rzeczy. Po pierwsze tego, jak ważna jest w życiu dziecka wyobraźnia i jak bardzo warto pozwolić dać mu się jej ponieść. Niestety prawda jest taka, że komórki, laptopy i telewizja zamiast ją rozbudzać, często blokują dając dzieciom "gotowce" w postaci gier i bajek. Dodatkowo nam, rodzicom często się wydaje, że zorganizowanie dziecku czasu co do minuty jest dobre, tymczasem nic tak nie pobudza wyobraźni jak nuda. Mama June znalazła fantastyczny sposób na wspólne spędzanie z nią czasu a jej podejście do wychowania dziewczynki pozostaje w kontrze do podejścia wielu dzisiejszych rodziców. Niby fajnie, lecz z drugiej strony naszła mnie wątpliwość, czy gdyby mama June miała na przykład troje dzieci i pracowała zawodowo, to też miałaby czas na tak twórcze spędzanie czasu z nimi ... Cóż, możliwe, że tak ... Po drugie film mówi o wartości rodziny i przyjaźni.  Zarówno więź June z mamą jak i z tatą są ładnie nakreślone i wbzudzają ciepłe uczucia. Równie fajnie ukazane są relacje pomiędzy mieszkańcami lunaparku, któym lojalność i przyjaźń pomaga przetrwać trudny czas. Bądźmy uczciwi: zbyt mało czasu i uwagi poświęcamy dziś relacjom międzyludzkim. Warto się nad tym pochylić. Po trzecie

Najważniejsze jednak przesłanie płynące z "Krainy Cudów" brzmi ni mniej ni więcej, tylko tak jak słowa mamy June wypowiedziane do dziewczynki:

"TO TY JESTEŚ CUDEM W KRAINIE CUDÓW!"

Może warto mówić to swoim dzieciom, kiedy wątpią we własne siły, kiedy się boją, kiedy czują się odrzucone przez rówieśników albo "inne" ze swoimi zainteresowaniami albo kiedy zwyczajnie się nudzą? Na pewno warto zadbać, by dostzregły, jak są ważne i jak wiele mogą!

"Krainę Cudów" warto zobaczyć!

Choć może wydać się trochę zbyt trywialna (ale to w końcu bajka dla dzieci, a nie dla dorosłych) lub pozostawić pewien niedosyt, to jest to mądra historia ubrana w ciekawą, barwną animację, z sympatycznymi bohaterami, których od razu się lubi. To dobra propozycja na rodzinny seans kinowy!


"Kraina Cudów"
 Reżyseria: Dylan Brown
 Scenariusz: Josh Appelbaum, Andre Nemec
 Premiera polska: 10 maja

Oglądaliśmy w kinie "Wrzos" w Świeciu.

Oglądaliście? Zamierzacie? A może polecicie inną animację, która niedawno weszła do kin?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wyraź swoją opinię, podziel się doświadczeniem, zostaw po sobie ślad!

Adbox

@teraz_ola