Dziękuję za mądrość, serce i piękne wspomnienia ... #podziękujnauczycielowi

Bycie rodzicem to nie jest lekki kawałek chleba, ale bycie NAUCZYCIELEM to dopiero jest wyższa szkoła jazdy! Niestety jako dzieci tego nie dostrzegamy i nie doceniamy, a i jako rodzice, rzadko sobie to uświadamiamy ... Dzisiaj, w obliczu  strajku nauczycieli, jest ku temu doskonała okazja! 



[grafika: pixabay.com]

Panu Józefowi - za to, że jest Pan pierwszym nauczycielem, który przychodzi mi na myśl, kiedy wspominam te najlepsze szkolne chwile. Za najwspanialsze biwaki i wycieczki które z pewnością zapoczątkowały we mnie miłość do chodzenia, poznawania bliższej i dalszej okolicy, podróży. Za najpyszniejszą jajecznicę z ogniska. Za to, że dzięki Panu pokochałam historię i choć w liceum ta miłość została stłamszona, to mimo trójki na świadectwie maturalnym, dziś, jako dorosły człowiek nadal historię kocham!

Pani Eli - za to, że uwierzyła Pani w moje polonistyczne zdolności i dała mi możliwość je rozwijać. Za usmiech, łagodność i zyciową mądrość, z której korzysta teraz także moja córka. 

Pani Annie (od matmy, w LO)  - za to, że Pani powiedzonka pamiętam i używam do dziś! Matematyki nadal nie lubię, ale Pani prostolinijność i poczucie humoru zapadły mi głęboko w pamięć!

Wszystkim Paniom od plastyki za to, że plastyka towarzyszy mi do dziś - myślę, że moja pasja jaką jest scrapbooking wzięła się w pewnej mierze z lekcji plastyki w podstawówce i gimnazjum! Pani Marleno, ciągle pamiętam tę szóstkę za moją dziewczynkę z zapałkami, a i rozmów z Panią o dorastaniu nie zapomniałam!

Pani Alinie - za czas liceum. Za to, że po prostu o mnie myślała wtedy, kiedy inny by nie pomyśleli.

Pani Lidii -  za pasję do historii, którą mnie Pani zarażała.

Panu Zbigniewowi  za to, że widział Pan we mnie przyszłego polityka lub dyplomatę. Za traktowanie nas jak dorosłych na lekcjach WOS-u. ( Ja też uwielbiam Pink Floyd :)).

Panu Januszowi za poczucie humoru, za ciekawe przekazywanie geograficznych wiadomości, za debaty o Unii Europejskiej i za ten jedyny w moim życiu "dywanik u Pana dyrektora".

Pani Beacie za trzy lata pod Pani wychowawczymi skrzydłami. Za to, że mogłam grać na dzwonkach :).

Wszystkim nauczycielom moich dzieci -  za cierpliwość, dobre słowo, za serce, za pomoc, za wszysytkie rozmowy, za wkład w ich życie....


Nie zawsze się zgadzamy. Nie zawsze też rozumiemy. Wiem jednak, że jesteście niezwykle ważnymi osobami w życiu każdego z nas i te podziękowania, które tak rzadko są kierowane w Waszym kierunku, naprawdę Wam się należą!


Miałam i mam nadal takie szczęście, że wielu nauczycieli, których spotkałam (i spotykam) na swojej drodze dostrzega coś więcej niż tylko stopnie, własny przedmiot,  grzeczność i niegrzeczność ... 

 Nauczyciel widzi więcej niż tylko twarze dzieci – stara się zobaczyć ich dusze.
(B. Cage)

Po prostu dziękuję!
I popieram!


A ty za co chcesz podziękować swojemu nauczycielowi?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wyraź swoją opinię, podziel się doświadczeniem, zostaw po sobie ślad!

Adbox

@teraz_ola