Moje sprawdzone miejsca na rodzinne wakacje i podróżnicze plany na lato 2019.


Myślisz już o wakacjach? Bo ja tak!  Cała nasza czwórka uwielbia wyjazdy oraz mniejsze i większe podróże, więc z utęsknieniem czekamy na lato, które bez wątpienia daje najwięcej podróżniczych możliwości!  Dzielę się dzisiaj z tobą moimi wakacyjnymi planami, ale też doradzam kilka sprawdzonych miejscówek na rodzinny, letni wyjazd! A na deser pokazuję moją najnowszą fotoksiążkę!







WAKACYJNA LISTA PRZEBOJÓW, CZYLI MIEJSCA, KTÓRE WARTO ODWIEDZIĆ - ZNAMY, POLECAMY:

1. Zakopane i przyjazny rodzinie hotel Sośnica.

Wakacji 2016 do tej pory nic nie pobiło, zatem polecam wam z całego serca hotel Sośnica, wraz z jego przesympatyczną załogą i pysznym jedzeniem oraz pokojami z widokiem na Giewont i same góry jako cel wakacyjnych podróży z dziećmi! Moje dzieci to urodzone piechury, więc wyjazdy, na których się dużo chodzi są dla nas prawdziwą przyjemnością! Szymon mając niespełna 4 lata zasuwał do Siklawicy i z powrotem, a Julka mając wtedy 8 mknęła nad Morskie Oko a po powrocie miała jeszcze ochotę grać w tenisa, także sami widzicie :).

Więcej o Sośnicy i naszym pobycie w Zakopcu pisałam we wpisach:


2. Rewa - kameralna (jak na Bałtyk) plaża i cypel.

Rewę poleciła mi koleżanka jako niedużą plażę, na której łatwo upilnować dzieci, nie ma w sumie za wiele do zwiedzania, ale wystarczy cypel, żeby w Rewie się spodobało :). I rzeczywiście! Bardzo przyjemnie spędziliśmy czas na tej wąziutkiej kamienistej to był mały minus) plaży! Cypel jest bardzo malowniczy, miasteczko urokliwe, a jedzenie tuż przy samej plaży i smaczne!

Więcej o wypadzie do Rewy pisałam we wpisie:


3. Stegna - najszybszą trasą nad Bałtyk.

Stegna jest najbliższą nam nadmorską miejscowością i wystarczy ok. 1,5 godziny, by na własne oczy móc oglądać morskie fale. Co dziwne, poznaliśmy i polubiliśmy Stegnę, a przy okazji położoną nieopodal Krynicę Morską dopiero, kiedy moja mama trafiła tam do sanatorium. Grzesiek wrócił zauroczony ogromną plażą i z postanowieniem, że musimy pojechać tam całą czwórką. W zeszłym roku byliśmy wiosną - wtedy jest zdecydowanie mniej ludzi i można bardziej nacieszyć oko i nogi rozległością tej plaży.

Nasza relacja z wyjazdu tutaj:





WAKACYJNA LISTA MARZEŃ, CZYLI MIEJSCA, W KTÓRE CHCEMY POJECHAĆ W WAKACJE 2019:

1. Łeba - wydmy, urokliwe miasteczko i świetny park rozrywki. Łebę odwiedziłam w liceum i kojarzę ją z meksykańskimi hamburgerami i papierosami palonymi po kryjomu w przerwach na siusiu, ale nie tylko! Wydmy na szczęście też zapadły mi w pamięć i ten piasek, który dostawał się wszędzie az po stanik, wspominam świetnie! Chciałabym to powtórzyć  rodzinką, ale już bez papierosów ;) za to na dłużej i odiwedzając też sławny park rozrywki! Macie jakieś sprawdzone miejscówki na nocleg w Łebie?


2. Hel - wojenne klimaty, fokarium i morze z inej perspektywy. Od dawna marzy nam się odwiedzenie Helu, a opowiadania mojej koleżanki Kasi i zdjęcia, na które zazdrośnie patrzę, tylko potęgują tę chęć i utwierdzają mnie w przekonaniu, że warto! Morze to jedno, fokarium to drugie, ale te pozostałości powojnie - to mnie dopiero intryguje! Mam nadzieję, ze uda nam się w tym roku pojechać!

3. Mazury - jeziora do potęgi entej i piękna przyroda! Nie mamy na pojezierze daleko, a myślę, że warto odwiedzić te tereny! Choćby dzięki blogowi Joasi Jaskółki Matka jest tylko jedna, nabrałam ochoty na odwiedzenie krainy tysiąca jezior. 

4. Malbork - czas zwiedzić zamczysko od środka, a nie tylkood zewnątrz, jak zrobiliśmy to wzeszłym roku wracając ze Stegny! Byłam w krzyżackim kolosie raz, jako dziecko, ale lubię teklimaty i chętnie pokazałabym je dzieciom!

5. Ogród zoologiczny w Poznaniu - wymyślone przez Szymka i obiecanemu, więc przyklepane! W tym roku zamiast Gdańska - Oliwy, do którego jeździmy praktycznie co roku, będzie zoo w Poznaniu!


JAK ZACHOWAĆ WAKACYJNE WSPOMNIENIA?

Najlepiej na zdjęciach! Zdjęcia z kolei zamiast trzymać w nieskończoność na twardym dysku, który pewnego pięknego dnia może po prostu "klęknąć", najlepiej wywołać - tradycyjnie i umieścić we własnoręcznie robionym albumie na przykład takim jak to pastelowe folio, które wykonałam jakiś czas temu: Pastelowy minialbumik lub od razu w formie fotoksiążki.

Fotoksiążka PRINTU to niepowtarzalna pamiątka na długie lata (wiem, bo mam już kilka), a jej wykonanie jest bardzo proste i intuicyjne. Możesz oczywiście wykonać ją od podstaw samodzielnie, ale ułatwiają to zdecydowanie gotowe szablony, w które wystarczy powrzucać zdjęcia, ewentulnie dodać własne teksty i gotowe!

Ja wybrałam szablon wakacyjny, żeby umieścić w fotoksiążce nasze zdjęcia z wypadu do Rewy i Sopotu. Szablon jest naprawdę świetny, w morskich kolorach i z ozdobnymi elementami typu muzszelki czy koła ratunkowe. Powiem z ręką na sercu, że moją fotoksiążkę zaprojektowałam dosłownie w godzinkę, dzięki tmeu gotowemu szablonowi!

 Fotoksiążka z wakacji to naprawdę świetny pomysł na zachowanie wakacyjnych wspomnień, a jak miło do nich wrócić, kiedy za oknem wiatr i śnieg (o, zgrozo!). 




Podziel się ze mną swoimi planami na nadchodzące wakacje! Może zainspirujesz mnie do odwiedenia miejsca, o którym nie pomyślałam? Moja dusza włóczykija aż fika koziołki z ciekawości :).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wyraź swoją opinię, podziel się doświadczeniem, zostaw po sobie ślad!

Adbox

@teraz_ola