Family Park w Bydgoszczy - fotorelacja.

Sezon na podróże po otwartym terenie dopiero się rozpoczyna, a ja mam już listę miejsc, które zamierzamy odwiedzić wiosną i latem. Tymczasem urządziliśmy sobie małą wycieczkę do Bydgoszczy oddalonej od nas o trochę ponad 60 km, żeby odwiedzić Family Park - największe w regionie centrum zabaw dla dzieci. Zapraszam na fotorelację z pobytu w tym kolorowym i pełnym wrażeń miejscu!



Rodzinna sobota w Family Parku w Bydgoszczy

Family Park znajduje się przy ulicy Fordońskiej 246, praktycznie naprzeciwko IKEI. Droga nieskomplikowana i dobrze oznakowana. Parking przy cenrum zabaw niestety maleńki, ale można zaparkować obok przy IKEI.

Cena biletu to:

- 30 zł od dziecka w sobotę, niedzielę i święta
- 21 zł od dziecka w dni powszednie
- 4 zł za osobę dorosłą

Ulgi przysługują dużym rodzinom, grupom zorganizowanym, dzieciom poniżej 90 cm wzrostu, niemowlętom i niepełnosprawnym. Można je sprawdzić na stronie parku.

Co bardzo ważne, bilet dostajemy bez limitu czasowego i możemy siedzieć w Parku nawet cały dzień w godzinach otwarcia, a te to:
- 9 -20 w soboty, niedzielę i świeta
- 13 - 20 w dni powszednie.

Po wejściu do budynku Family Parku, zostaniecie poproszeni i zdjęcie butów lub w przypadku rodziców o założenie ochraniaczy, ewentualnie wyczyszczenie butów na specjalnym urządzeniu. My woleliśmy zdjąć obuwie, żeby móc bawić się zupełnie swobodnie bez obawy, że kogoś np. niechcąco  kopniemy. Obuwie i kurtki zostawiamy w szatni.

A potem jest już prawdziwy szał ciał :) ....






Atrakcje w cenie biletu: ogromny figloraj, trampoliny, dmuchana zjeżdżalnia, ścianka wspinaczkowa

Julia i Szymon siedzieli głównie w figloraju, zresztą mama i tata też :).  Świadczył o tym siniaki, które następnego dnia ukazały się na łociach i kolanach :).

Małpi gaj w Family Parku jest naprawdę gigantyczny! Może o tym swiadczyć fakt, że chyba przez godzinę szukaliśmy dojścia do trzech zjeżdżalni umiejscowionych w samym środku plątaniny labiryntów, przejść, tuneli ...

Trampoliny jakoś nie zaintrygowały moich dzieci. Poskakały, poskakały i wróciły do figloraju. Warto wspomnieć, że dzieci muszą założyć skarpetki z abs-em, by wejść na trampoliny. Można je kupić przy kasie parku i nawet cena nie przeraża - 4 zł para :).

Dmuchana zjeżdżalnia uplasowała się na drugim miejscu po figloraju, jeśli chodzi o atrakcje wchodzące w skład wejściówki do parku. Zjeżdżalnia jak wiele innych dmuchańców, ale widać, że zadbana i całkiem schludna. Jazda była naprawdę przednia, co zobaczycie na fotkach.

Scianą wspinaczkową moje dzieci nie były zainteresowane, więc się nie wypowiem. Generalnie widziałam, że zainteresowanie dzieci tym obiektem było niewielkie.







Dodatkowo płatne atrakcje: autka, kręgle,  automaty do gier, armatki, malowanie buziek ...


Z atrakcji dodatkowych wypróbowaliśmy autka, kręgle i automaty do gier. Malowanie buziek jakoś dzieci nie zinteresowało. Chyba było im szkoda poświecać cenne chwile zabawy! Największą furorę zdecydowanie zrobiły kręgle! Kule z prawdziwego zdarzenia i w ogóle wszystko jak w kręgielni, a sama gra idealna dla całej rodziny! Graliśmy kilka razy, a runda płatna 5 zł trwa całkiem długo, także myślę, że warto!









Kącik malucha, urodzinki i inne atrakcje

Dla najmłodszych dzieci na piętrze znajduje się kącik maluszka, gdzie dzieciaczki bawią się w sposób dostosowany do ich wieku. Fajnie, że pomyślano o dzieciach w każdym wieku! Warto też zauważyć, ze przy każdej atrakcji znajdują się wytyczne na temat wieku dzieci, które mogą się na niej bawić.

Family Park daje też możliwość organizacji urodzin dla dzieci. Zdążyłam zauważyć, że wewnątrz znajduje się kilka tematycznych sal, a animatorzy bawią się z urodiznową grupą w różne gry i zabawy. Sczerze do mnie nie do końca przemawia pomysł urodzinek w tłumie obcych, ale wiem, że wiele osób korzysta z tego typu usług, więc jeśli ktoś z Bydgoszczy jest zainteresowany, na pewno warto się rozeznac w temacie.

Bufet- słaby punkt Family Parku 

Już sam zakaz wnoszenia własego jedzenie i picia uważam za idiotyczny, szczególnie, że nie każdy chce pić socek Grapcio lub taki ze słomką w kartoniku, a to jedyne dostępne w bufecie napoje dla dzieci bądź jeść pizzę i nuggetsy. Za dwie kawy zapłaciłam 19 zł i smakowały wyłącznie mlekiem, a zwykłe prażynki wsypane na papierową tackę 3 zł. Bardzo małe menu i wysokie ceny. Niestety strona gastronomiczna wypada w Family Parku słabo.

Miła obsługa i przyjazna atmosfera

Trzeba przyznać, że ludzie są bardzo mocnym punktem Family Parku. Większość z nich to młode osoby, które są naprawdę życzliwe, uśmiechnięte i widać, że dobrze odnajdują się w pracy z dziećmi. Dzieci były też dobrze pilnowane - przy każdej atrakcji czuwał pracownik. Podejściedo małych gości sali zabaw było na tyle fajne, że nawet, kiedy Szymon się rozpłakał, bo chciał iść na kręgle, a Julka nie chciała, pan z obsługi podszedł i spytał, co się stało. 

Rodzice bawią się razem z dziećmi!

I to jest świetna sprawa! Znam sale zabaw, gdzie rodzic nie może wejść z dzieckiem na zjeżdżalnię czy pobiegać w tunelach figloraju. Tutaj jechaliśmy wiedząc, że rodzic może ze wszystkich atrakcji korzystać  dziećmi i nawet nam przez myśl nie przeszło, bo jak część innych rodziców czyścić buty w specjalnym urządzeniu i paradować w nich po sali. Co to to nie! Od razu zostaliśmy w samych skarpetkach :). Następnym razem musimy tylko pamiętać, by ograniczyć "bagaż do minimum" i zamiast shopperki zabrać nerki, z którymi bedziemy mogli bardziej  swobodnie biegać i bawić się!

Za całokształt Family Park w Bydgoszczy dostaje od nas piątkę z minusem! Myślę, że jeszcze wrócimy!


Odwiedzasz z dziećmi sale zabaw? Bawisz się razem z nimi, czy raczej trudno ci się przełamać?  Jak oceniasz takie obiekty w waszej okolicy?

P.S. To nie był wpis sponsorowany! Za wizytę w Family Parku zapłaciliśmy z własnej kieszeni a wrażenia są w stu procentach szczere!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wyraź swoją opinię, podziel się doświadczeniem, zostaw po sobie ślad!

Adbox

@teraz_ola