Co w obliczu tego całego zła i nienawiści powiemy swoim dzieciom? Ja dziś już wiem!

To miał być zupełnie inny wpis. Po tragedii, jaka wydarzyła się  w Gdańsku podczas 27 finału WOŚP, jak w wielu z nas, we mnie też buzowały emocje: gniew, żal, bezsilność i niezgoda na to, co się stało.  Najgorszy był jednak lęk o to w jakim świecie będą żyć moje dzieci i o to, co im powiem w obliczu tej całej nienawiści, która panoszy się na tym świecie z coraz większą pewnością siebie i coraz większą siłą ...







To miał być zupełnie inny wpis. 

Chciałam wykrzyczeć to wszystko. Przelać przez klawiaturę wszystkie te emocje, które od kilku dni kotłowały się we mnie, a z których najgorszy był chyba strach. Strach nie tylko o to, czy jakiś szaleniec pokroju "Stefana" nie zrobi krzywdy moim bliskim, ale też o to,czy w dorosłym życiu nasze dzieci udźwigną ciężar tego wszechobecnego hejtu i zła. Wreszcie, po rezygnacji z funkcji preesa WOŚP Jurka Owsiaka,  strach o to, czy nie stanie się tak, że wkrótce coś takiego jak AUTORYTETY zupełnie przestanie istnieć ...

To miał być zupełnie inny wpis. 

Chciałam napisać o tym, że często marzę o tym, by zamknąć moje dzieci w złotej klatce. Bo jeśli jesteś rodzicem to wiesz, jakie to uczucie: zaczynasz odczuwać lęk już wtedy, kiedy ta mała istotka dopiero ujawnia swoją obecność pod sercem. A potem boisz się już każdego dnia, do końca twojego rozicielskiego życia. Trzęsiesz się nad pierwszym krokiem (a nawet nad setnym), nad cieplejszym od gorączki czołem, nad każdą łzą przyniesioną po trudnym dniu w szkole, nad bolącym ząbkiem, nad uszkiem, co wystaje spod czapki, nad zranionym przez kolegę sercem, nad brakiem apetytu. I to wcale nie jest nadopiekuńczość. Bo przecież ukrywasz te lęki w sercu, bojąc się też tego, by swoją miłością nie wyrządzić im krzywdy, by nie kochać za bardzo .. Nie potrafisz sobie wyobrazić, że tym twoim skarbom, może kiedykolwiek przytrafić się coś naprawdę złego. Nie. Nie godzisz się na to! A jednak to się zdarza ...

To miał być zupełnie inny wpis. 

Wpis o tym, że moje dzieci od małego wiedzą, kto to jest Jurek Owsiak i czym jest WOŚP, ale przez tragiczne wydarzenia w Gdańsku dowiedziały się też, kim był Prezydent Adamowicz. Dla nich to nieistotne, jaka partia polityczna była mu najbliższa. Dla nich ważne było to, że był on po prostu dobrym człowiekiem, wspierającym również WOŚP. I że właśnie podcas finału WOŚP, który wspólnie oglądaliśmy, stała mu się ogromna krzywda. Dowiedziały się także,  że są tacy ludzie jak Stefan W. i można zrobić komuś krzywdę tak naprawdę bez głębszego powodu. Powiedziałam im, że są ludzie, którzy nienawidzą innych za kolor skóry, wyznanie czy orientację polityczną. Wytłumaczyłam, że świat nie jest czarno - biały, a wilk często przychodzi do nas w owczej skórze....

Na szczęście w ciągu tych kilki dni wiele się zmieniło...

Od niedzieli rozmawialiśmy o WOŚP, o Jurku Owsiaku, o wydarzeniach z Gdańska praktycznie codziennie. Odejście ze stanowiska prezesa WOŚP Jurka Owsiaka poruszyło całą naszą rodzinę. Bo to, że zrobił i robi cuda razem z WOŚP to jasne jak słońce, ale niesamowite serce Owsiaka, jest znane w naszej rodzinie niemal namacalnie. Pomógł on osobiście naszej rodzinie już wiele, wiele lat temu ... Gdzieś w teczce z ważnymi dokumentami, moja mama nadal ma kartkę z podpisem Jurka - pamiątkę z tamtego czasu ....

Julka i Szymek poznali tę historię. Pokazałam im też zaświadczenia o przebytym w pierwszej dobie życia badaniu słuchu - na sprzęcie sfinansowanym przez WOŚP. Opowiedziałam, jak wiele dobrego przez te 27 lat zrobił Owsiak wraz z Orkiestrą i ze wszystkimi ludźmi dobrej woli, którzy w tym dziele pomagają. Jakże oni są dumni, że też dokładamy co roku swoja cegiełkę! W tym roku wspólnie robiliśmy przelew prze internet a dzieciaki prześcigały się we wskazywaniu kwoty, którą mamy wpłacić. #muremzaowsiakiem - czytała ze mną Julka przeglądając fejsbukową tablicę. "Mama, my też jesteśmy murem za Jurkiem Owsiakiem, nie?"- spytała. "Tak. Do końca świata i o jeden dzień dłużej!" - odpowiedziałam.

Kiedy spytałam mojego sześciolatka:
- Szymek, wiesz kim jest Jurek Owsiak?
- No jak to kim, mama, przecież to Wielka Orkiestra!

Czy są słowa, które lepiej oddają jego rolę?

A jedank to będzie wpis pełen nadziei ...

Przez te kilka dni usłyszałam i przeczytałam wiele. Od słów kipiących żółcią i hejtem, przez te pełne rozpaczy i gniewu aż po te poruszające madrością i dobrem. A  najpiękniejsze były słowa tych osób, które śmierć Prezydenta Adamowicza dotknęła najbardziej ... To oni prosili, by nie odpowiadać na nienawiść nienawiścią, apelowali, by przerwać tę falę hejtu, która zalewa nas coraz bardziej, by mimo wszystko, na przekór koncentrować się na dobru.

Przez te kilka dni w sercu i głowie szalały tysiące myśli i uczuć, którym wtórowały setki pytań moich dzieci. Oj tak, kusiło mnie, by powiedzieć: "Nie warto być dobrym. Tym złym, przesiąkniętym nienawiścią żyje się łatwiej. Najlepiej schować się w złotej klatce i udawać, że nie widzi się zła i nie widzi się tych, którzy potrzebują pomocy. Tak jest lepiej ...". Kusiło ...

Przez te kilka dni odbyłam z moimi dziećmi być może jedne z ważniejszych rozmów w życiu. Bo to  koniec końców nie były tylko rozmowy o ważnych ludziach, o Wielkiej Orkiestrze Światecznej Pomocy, o autorytetach, o niebezpieczeństwie i nienawiści. To tak naprawdę były rozmowy o tym, jak żyć, by przeżyć swoje życie najlepiej jak można.

A kiedy zobaczyłam filmik Jurka Owsiaka, w którym mówi:


"Tak, będę grał z Orkiestrą. Tak, będę prezesem Fundacji. [...] Mam nadzieję, że miliony Polaków, słuchając homilii i wystąpień duchownych, weźmie sobie do serca, żeby stanowczo powiedzieć każdej nienawiści "nie", "nie ma na to naszej zgody"

... i kiedy zobaczyłam radość Julki, która zaraz pobiegła obwieścić to babci,  byłam już pewna, co powinnam powiedzieć moim dzieciom.


Julciu, Szymku, warto być dobrym człowiekiem!

Tak po prostu. 
Mimo tego całego bagna, które jest dookoła nas,
tego całego hejtu, który zaczyna się już w szkole, panoszy w internecie,
 a swoje apogeum osiąga na szczytach władzy, 
mimo, że to nie zawsze jest proste,
mimo to, że tyle krzywdy i niesprawiedliwości jest dookoła nas.
A może właśnie dlatego ...

Warto być dobrym!
Wierzę głęboko, i zrobię, co w mojej mocy byście wy na dobrych ludzi wyrośli - 
na przekór całemu złu i wszystkim hejterom tego świata!

Bo zło trzeba zwycieżąć dobrem.
Bo tylko tak możemy uratować nasze człowieczeństwo.
Bo to od was, tych najmłodszych, zależy, jak będzie wyglądała nasza przyszłość - wy nią jesteście ...
To wciąż może być dobra przyszłość...


EDIT:

Spotykam się z zarzutami, że o śmierci zwykłych ludzi się nie mówi, a teraz - tragedia, bo to był Prezydent. Dla mnie to jest naprawdę nieistotne. Dla mnie ta tragedia i postać Prezydenta Gdańska jest pewnego rodzaju symoblem - symbolem bezsensownej nienawiści, która może dotknać kadego z nas ... I nieważne, czy jesteś politykiem, gwiazdą filmową czy zwykłym, szarym człowiekiem na jakiejś widowni - ta nienawiść może trafić też w ciebie... I o to tutaj chodzi, a nie o wzajemne pretensje, że o kimś mówi się głośniej a o kimś ciszej ... Tym bardziej, że oni, gdzieś tam, po drugiej stronie, nie mają już takich problemów - wierzę, że nie mają żadnych, podczas gdy my tu na ziemi, nawet w obliczu śmierci potrafimy szukać powodu do kolejnych wzajemnych pretensji, zarzutów i niewytłumaczalnej zazdrości ...

źródło słów Jurka: wiadomosci.gazeta.pl
filmik: Fanpage WOŚP
  


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wyraź swoją opinię, podziel się doświadczeniem, zostaw po sobie ślad!

Adbox

@teraz_ola