Po pięciu latach zakmnęłam swój blog parentingowy i ... dobrze mi z tym!

Blog Wokół Dzieci prowadziłam prawie pięć lat. Zaczynałam, kiedy Julka była uroczą, szczerbatą kilkulatką, a gdy na świat przyszedł Szymek, czytelniczki gratulowały mi na Facebooku. To było oczywiste, że w tamtym okresie moje blogowanie najbardziej pasowało do miana parentingowego i świetnie się czułam w tej tematyce! Jednak czas mija, dzieci rosną, blogosfera ewoluuje a przede wszystkim zmieniam się ja ...


Kilka miesięcy temu doszłam do wniosku, że nadszedł ten moment, w którym mam dwa wyjścia: albo definitywnie zamknąć blog, albo stworzyć zupełnie nowy!




Odkryłam Amerykę! Nadal chcę być blogerką, ale ...
... nie chcę już być blogerką stricte parentingową!


To odkrycie, które poczyniłam analizując swoją blogową drogę i aktualną sytuację, okazało się kluczowe. Dlaczego? Ponieważ uświadomiło mi,żze sęk nie tkwi w tym, że nie chcę blogować w ogóle, ale w tym, że przestałam się odnajdywać w takiej a nie innej konwencji! 

Wokół Dzieci był typowym blogiem parentingowym. Moje dzieciaki zainspirowały mnie do jego stworzenia i to głównie o nich pisałam. Przysłowiowe kupki i zupki też były, dopóki się dało! Kochałam to, co robiłam!

Przez ostatni rok,a w szczególności kilka ostatnich miesięcy zmieniło się jednak w moim życiu tak wiele, że i blog - siłą rzeczy - zmienić się musi! Po to, bym ja czuła się dobrze robiąc to, co kocham, czyli pisząc i byście dobrze czuły się tutaj wy, moje czytelniczki!


Dzieci rosną ...

Banalny, ale najzupełniej realny powód zmian na blogu! Parenting to przede wszystkim małe dzieci. Pieluszki, mleczka, szczepienia, rozszerzanie diety i jeszcze najbardziej chwytliwe karmienie piersią i poród przez cc - to są typowe tematy, które poruszają blogerki parentingowe. Oczywiście nie tylko, bo dziewczyny piszą o wiele szerzej, ale jednak tematyka kręci się głównie wokół małych dzieci.

Oczywiście nikt mi nie zabroni pisać o problemach jedenastolatki! Mógłby być z tego całkiem spoko blog! Są blogerki, które piszą o starszych dzieciach jak choćby Mama Trójki i świetnie im to wychodzi! Ja jednak już od jakiegoś czasu miałam wątpliwości dotyczące tego, czy chcę nadal tak intensywnie pokazywać w sieci prywatność moich dzieci. W miarę jak rosną, ja czuję, że powinnam dawać im coraz więcej takiej prawdziwej prywatności i coraz więcej tych dziecięcych spraw zostawiać tylko i wyłącznie dla nas.I powiem wam, że lepiej mi ze świadomością, że tak właśnie robię!

Blogosfera się zmienia ...


I to jak wyglądały "parentingi" sześć lat temu, gdy zaczynałam tę przygodę, a jak wyglądają teraz dzieli naprawdę ogromna przepaść. Nie chodzi tu o ocenianie czy jest lepiej czy gorzej, a raczej o fakt, że z moim stylem blogowania ja już się blogerką parentingową nie czuję. Nie chcę ścigać się w tym wyścigu. Zamiast kolejnej sesji w markowych ciuchach albo wyjadu w całości relacjonowanego na łamach bloga, wolę popatrzeć, jak moje dzieciaki latają w starych, zmechaconych dresach po podwórku a na wyjeździe (choć rzadko nam się takie dłuższe zdarzają) naprawdę, szczerze się odchamić i mieć daleko fakt, czy fotki, które akurat pstryknę będą się ładnie prezentować w idelanym kwadracie Instagrama albo na blogu.

Pewnie, że są fantastyczne blogerki, u których jest naturalność i szczerość! Nie wrzucam wszystkich do jednego worka! Mam jednak poczucie, że w parentingu najłatwiej jest zatracić tę zdrową granicę pomiędzy mądrym blogowaniem a wywalaniem prywatności swojej i dzieci na talerzu...

Zmieniam się ja i moje życie ...

Nowe zainteresowania, przeprowadzka, praca, w ogóle - jakkolwiek górnolotnie to brzmi - zmiana patrzenia na życie. Przez ostatni rok moje życie właściwie wywróciło się do góry nogami - nie przesadzę, jeśli tak powiem. Zmiany na blogu są więc naturanlnym następstwem tych życiowych!

Tak naprawdę zawsze wiedziałam, że blog nie stanie się moim miejscem pracy. Nie tak sobie wyobrażałam moją "karierę zawodową".  Odkąd poszłam do prac na "normalny" etat, czasu na blogowanie mam dużo mniej. Kiedy uda mi się wreszcie ukraść tę godzinkę czy dwie, nie mam zamiaru pisać o czymś tylko dlatego, żeby nabić sobie statystyki, poruszać oklepanych tematów, o których piszą prawie wszyscy albo dukać wpis w ramach współpracy - bo się zobowiązałam i muszę. Ter tym bardziej zależy mi n tym, by pisać o tym, co lubię i czerpać z tego frajdę!


Stawiam na lifestyle z właściwym sobie dystansem :).
Ale to nie znaczy, że nagle zacznę na blogu ukrywać, że mam dzieci!


Tak naprawdę ilość tematów, które z chęcią poruszyłabym na blogu jest niewyczerpana! Bo ja jestem gaduła niereformowalna i interesuję się niemal wszystkim, co mnie otacza (nie, żebym była wścibska - raczej ciekawa świata 😀)!

Główne miejsce zajmą na blogu moje pasje: handmade (przede wszystkim scrapbooking), książki (dla dzieci, ale nie tylko), podróże (na razie małe, ale kto wie), ale nie znaczy to, że zupełnie przstanę pisać o byciu mamą, bo przecieżto bardzo ważna rola w moim życiu! Będzie po prostu inaczej!

W jakimś sensie już o dłuższego czasu czułam, że parenting mnie ogranicza. Szukałam tematów pasujących do tej sfery i coraz częściej było tak, że pisałam jakby trochę na siłę. A przecież nie o to w moim blogowaniu chodzi! Piszę, bo kocham to robić, więc i tematy chcę poruszać takie, które mnie interesują, pasjonują, wiążą się z moim życiem i są w zgodzie ze mną! Dlatego zrobiłam to - ZARYZYKOWAŁAM, SKOCZYŁAM NA GŁĘBOKĄ WODĘ I ... po pięciu latach blogowania pod szyldem bloga parentingowego zamknęłam ten etap i ...


Wokół Dzieci  

przekształciłam na

 TerazOla!

Czy to był słuszny krok? Czas pokaże! Wewnętrznie czuję, że tak, a statystyki, liczby i "fejm" to są najmniej istotne sprawy! Najważniejsze, że będę nadal robić to, co lubię i pisać przede wszystkim z serducha! 


A jeśli jeszcze poostaniecie ze mną wy - moje czytelniczki - a może i dojdą nowe, które polubią moje specyficzne poczucie humoru lifestyle, który nie onacza mebli z Ikei, dietetycznych koktajli na każde śniadanie i fotek, a których aż roi się od oznaczeń popularnych marek, to już będzie pełnia blogerskiego szczęścia :).



To jak? Będziecie tu ze mną???


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wyraź swoją opinię, podziel się doświadczeniem, zostaw po sobie ślad!

Adbox

@teraz_ola