Czy kosmetyki Sensilis są idealne dla nowoczesnej trzydziestolatki?

W tym roku skończę 31 lat. Niestety moja skóra nie jest już tak gładka i promienna jak 10 lat temu. Nie powstrzymam upływu czasu, ale mogę zadbać o to, by był on jak najmniej widoczny. Jednym z głównych elementów są tutaj - zaraz po zdrowym trybie życia, ruchu i odpowiedniej diecie - kosmetyki!


Kosmetyki dla "Trzydziestki"

Spójrzmy prawdzie w oczy: trzydziestka to czas, kiedy trzeba zacząć sięgać po kremy o delikatnym działaniu przeciwzmarszczkowym, a także napinającym. Nie można jednak zapominać też o nawilżaniu i specjalnych potrzebach skóry. A moja skóra jest niestety dość wrażliwa i kapryśna, "lubi" reagować uczuleniem, swędzieć, raz się przesuszać, raz znowu irytować mnie wypryskami jak u nastolatki ... Twardy orzech do zgryzienia ta moja cera ...

Sensilis Skin Delight i Sensilis Supreme Renewal Detox- testowanie nowości


Powiem szczerze, że trudno mi przyzwyczaić się do faktu, że zwykły krem typu uniwersalny to już za mało dla mojej skóry. Przeglądam internety i prasę w poszukiwaniu kosmetyków, które spełnią oczekiwania cery trzydziestolatki i pozwolą mi w prosty sposób o siebie zadbać.  

Dlatego też zaintrygowana sięgnęłam po nowości marki Sensilis: krem na dzień Skin Delight oraz kurację na noc Supreme Reneval Detox. Marka mi nieznana, krem na noc to absolutna nowość, kosmetyki włoskie, opakowania eleganckie i ceny sugerujące coś z wyższej półki. Czy wysokie oczekiwania, jakie miałam wobec tych kremów zostały przez nie spełnione? ... 

Sensilis - wrażenia z testowania


Zacznę od kremu, a właściwie kuracji na noc Supreme Renewal Detox, a to dlatego, że jest to absolutna nowość w ofercie Sensilis i mialam możliwość testować ją jako jedna z pierwszych kobiet w Polsce!



OPIS: W zgrabnej, zielonej buteleczce z pompką zamknięty jest bardzo lekki krem, który według producenta ma właściwości detoksykacyjne i regenerujące, chroni komórki macierzyste i zapobiega starzeniu się skóry, przywraca blask i młodzieńczy wygląd. Co ważne kosmetyk nie zawiera olei mineralnych ani parabenów. Jest polecany do każdego typu skóry, także tej wrażliwej

OPINIA: Przede wszystkim moja skóra przyjęła ten kosmetyk bardzo dobrze, to znaczy po zastosowaniu nie szczypała, nie była ściągnięta, podrażniona, a przeciwnie - otulona jakby delikatnym balsamem, który dawał wrażenie odprężenia. Po zastosowaniu kuracji cera była nawilżona, a nawet rano twarz była jakby gładsza i bardziej jędrna. Kuracja jest bardzo wydajna i po ponad miesiącu stosowania nadal mam sporo kosmetyku, co trochę równoważy jego wysoką cenę - kosztuje ok. 180 zł.

Drugim kosmetykiem Sensilis, który przetestowałam [a właściwie nadal testuję] jest krem na dzień Skin Delight.

OPIS: Krem z serii Skin Delight jest przeznaczony do skóry pozbawionej blasku. Ma on działanie przeciwstarczeniowe i przeciwzmarszczkowe, rozświetlające i rewitalizujące. Posiada filtr SPF 15.  Witamina C oraz kstrakty z Rabdosia Rubescens i Siegiesbeckia Orientalis, wraz z wyciągiem jagód goji sprawiają, że skóra jest rozjaśniona a jej koloryt ujednolicony.

OPINIA: Krem zamknięty jest w eleganckim, szklanym opakowaniu. takie lubię najbardziej, bo pozwalają zużyć kosmetyk do samiutkiego końca. Ma delikatny, pudrowy kolor i konsystencję o średniej gęstości. Jest lekki. Szybko się wchłania i ma subtelny, miły zapach. 

Podobnie jak w przypadku kuracji na noc, moja cera dobrze zareagowała na kosmetyk. Nie wystąpiły żadne niepożądane reakcje [A muszę wam powiedzieć, że miewała naprawde dramatyczne historie - po pewnym kremie z aloesem byłam ślepa przez trzy dni, tak łzawiły mi i szczypały mnie oczy ...]. 

Po użyciu kremu cera jest wyraźnie nawilżona, miękka i gładka w dotyku. Krem pozostawia też delikatny zapach na skórze. Trudno oceniać po miesiącu działanie anti-aging, ale na pewno mogę powiedzieć, ze po użyciu tego kremu czuję się zadbana  i czuję się dobrze w swojej skórze! 

Koszt kremu to ok. 160 zł.


Czy kosmetyki Sensilis są idealne dla nowoczesnej trzydziestolatki


Myślę, że spełni oczekiwania wielu współczesnych trzydziestolatek! Mają elegancki i nowoczesny wygląd, dobry, pozbawiony większości chemicznych świństw skład i delikatną formułę, która nie podrażni nawet wrażliwej skóry [a alergie to plaga naszych czasów]. 


Przeszkodą może być tutaj cena, bo kosmetyki Sensilis do tanich nie należą... Prawda jest jednak taka, że jeśli mamy kupić kilka tańszych kremów i irytować się na ich kiepską jakość albo fakt, że nas uczulają, to lepiej zainwestować w porządne kosmetyki z wyższej półki...


A wy słyszałyście o marce Sensilis? Podzielcie się swoimi sprawdzonymi kosmetykami pielęgnacyjnymi! Miejsce na komentarze jest dla was :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wyraź swoją opinię, podziel się doświadczeniem, zostaw po sobie ślad!

Adbox

@teraz_ola